Skip to content

Choroba i kultura w epoce ponowoczesnej

3 tygodnie ago

590 words

Nasze umysły żyją oczywiście w konkretnych ciałach – stąd psychologiczny wpływ biologii, jak szybko przypomina nam choroba. Wystąpienie choroby daje nam wiele okazji do namysłu, a w krótkim czasie, raczej często, jesteśmy źródłem troski o niektórych i wstydu dla innych, w zależności od tego, co nas dolega i gdzie żyjemy. W pewnym sensie, geny, wirusy lub bakterie, ze względu na ich decydujące znaczenie w tym, kto dostanie jaką chorobę, mają tylko tyle kontroli nad rzeczami. Rodziny, do których należymy, a także sąsiedztwa lub narody, w których żyjemy, wywierają na nas wpływ nie tylko jako pacjenci, ale także jako osoby, które uczą się dostosowywać do pewnych kulturowych (i religijnych) norm – wartości, ideałów, praktyk i preferencje, które informują świat, który nazywamy naszym własnym. Żadne z powyższych nie jest zaskakujące; to jest rzecz zdrowego rozsądku. Mimo to książka eseisty, który obserwuje współczesne życie medyczne, zasługuje na szacunek. David Morris już (w The Culture of Pain, Berkeley: University of California Press, 1991) próbował połączyć uniwersalny aspekt medycyny z pewnymi historycznymi i kulturowymi uwarunkowaniami poprzez literaturę i sztukę, jak robi to tutaj ponownie; w rzeczy samej, tytuł tej książki ogłasza jego intencje intelektualne, a jego dyskusja na temat bólu pomaga mu zbliżyć się do jego istotnej tematyki – sposobu, w jaki miejsce osoby w życiu, jego przekonania, nadzieje i obawy mają wpływ na to, jaki ból , jak to jest interpretowane i obsługiwane, i jakie są tego konsekwencje.
Ból jest czymś więcej niż kwestią medyczną – podkreśla – i czymś więcej niż tylko nerwami i przekaźnikami . W tej książce Morris przyjmuje to, co określa bez podziwu, mechaniczny model biomedyczny .
Morris wzywa najbardziej przekonującego i wybitnego świadka, powieściopisarza Reynoldsa Price a, którego walka z nowotworem rdzenia kręgowego spowodowała nie tylko poszukiwanie opieki medycznej, ale także głębokie poszukiwanie w sobie, intensywną analizę jego życia, cel i jego znaczenie. Dla Morrisa Price jest bohaterem, jego spojrzenie do wewnątrz i na zewnątrz jest rodzajem transcendencji. Z tego powodu lekarze Price a i wielu innych osób znacznie go nie osiągnęli, ponieważ byli przekonani, że rozumieją tę lub inną chorobę fizjologicznie lub anatomicznie, z niewielkim lub żadnym brakiem zainteresowania próbą poznania osoby chorej i próbującej dowiedzieć się, co się z nim stało w umyśle, w duchu, w sposobie życia i pracy oraz w perspektywie życia.
Nie należy przypominać większości klinicystów, że zmieniony stan psychiczny jest aspektem przymusu klinicznego. Wiele chorób z pewnością wywołuje melancholijne opowieści, które zaczęły się po tym, jak komórki zaczęły działać w amoku lub wirusy stały się destrukcyjnymi, nawet śmiertelnymi, najeźdźcami ciała. Oczywiście proszono nas, abyśmy pamiętali o chorobach czarnych płuc i malarii, o chorobach, które sprawiają, że książka jest kwestią, która wynika z pewnego rodzaju stylu życia: praca tutaj wykonana, podróże tam podejmowane – kultura jako wyznacznik choroba i charakter choroby, jej sposób wyrażania. Rozdział zatytułowany Neurobiologia i nieprzyzwoita zgłębia ten temat: W koprolalii konfrontujemy nie tylko zaburzenie neurologiczne, takie jak niekontrolowane drgawki, ale mobilizacja złożonego zasobu kulturowego zwanego nieprzyzwoitością. Tak było w XIX wieku dla pracowników który zatruł się rtęcią podczas robienia kapeluszy
[podobne: ambroksol, olej z wiesiolka, flexagen ]
[przypisy: olej z kiełków pszenicy, olej z nasion wiesiołka, olej z wiesiolka ]